Przejdź do treści
1
pr1
pr2
przysietnica1211
Przejdź do stopki

Przysietnicka pielgrzymka do Świętej Kingi

Liczba wyświetleń: 151
Przysietnicka pielgrzymka do Świętej Kingi

Treść

Przysietniczanie od zarania dziejów udawali się do Klasztoru Klarysek w Starym Sączu, do grobu Świętej Kingi. Najbardziej popularnym nawiedzeniem tego miejsca były uroczystości ku czci Świętej Kingi – Patronki Starego Sącza. Święta Kinga od ponad siedmiu wieków jest nierozerwalnie związana ze Starym Sączem i okolicami. Córka króla Węgier Beli IV i żona księcia Bolesława Wstydliwego po śmierci męża zamieszkała w ufundowanym przez siebie klasztorze Klarysek. Tam prowadziła życie pełne modlitwy, pokory i troski o ubogich, działalności gospodarczej. Zmarła 24 lipca 1292 roku, pozostawiając po sobie niezwykłe dziedzictwo duchowe. W Przysietnicy wciąż żywe są legendy, przekazy ustne mówiące o tej niezwykłej postaci, o jej obecności na naszej ziemi.

22 lipca o godz. 16 jak co roku od parafialnego Kościoła pod wezwaniem Św. Jana Chrzciciela wyruszyła pielgrzymka wiernych pod duchowym przewodnictwem księdza prałata Jana Wąchały tradycyjnym szlakiem lipską drogą. Na niezwykle malowniczej trasie brzmiały słowa modlitwy, pieśni. Księdza w prowadzeniu modlitwy wspierali panowie Stanisław Jankowski i Władysław Sajdak. W dużej grupie pielgrzymów zobaczyć można było zarówno starszych i młodszych. Rozczulającym widokiem były małe dzieci biegające wokół grupy, pełne niespożytej energii, matki z wózkami wiozące swoje pociechy. Tak jak to bywa na pielgrzymkach i nas przywitała gospodyni z Moszczenicy, zaprosiła na odpoczynek, na skorzystanie z toalety, ugościła wodą.

Wspólna wędrówka, modlitwa wytwarzała szczególną więź, poczucie bliskości, niepowtarzalnej atmosfery, innego spojrzenia na drugiego człowieka. Jej zakończeniem było uczestnictwo w Klasztorze na Mszy Św. Trzeba się cieszyć, że ta wielowiekowa tradycja nie przemija i jest taką niewidzialną nicią łączącą nas z dawnymi pokoleniami, naszymi przodkami (ZG).